fbpx

blog

DLA DWOJGA

Pragnienia, czy tylko fantazje?

Wrz 8, 2020 | Rozwój związku

Każdy ma pragnienia.

Co zrobić, gdy w jednym łóżku spotykają się dwa światy? Dwa światy różniących się pragnień i oczekiwań? Walczyć, poddać się, czy…

Opowiem ci, jak pragnienia i tajemnice można zamienić w coś wyjątkowego.

 

poprzednim wpisie, dotyczącym ABCD uśmiechu w relacji obiecałem  odnieść się do różnorodności i odmienności w sypialni. Słowo się rzekło, więc do dzieła!

 

Zakładam, że Twój związek istnieje już kilka lat. Z pewnością znasz swojego partnera/partnerkę na tyle dobrze, by wiedzieć, co Was łączy, a co dzieli. Żadnej Ameryki na pierwszy rzut oka tu nie odkryjemy… Nie będzie też zaskoczeniem stwierdzenie, że wiele już razem spróbowaliście i wielu rzeczy sobie odmówiliście.

 

No dobra, to co można zrobić, by spełnić własne pragnienia i by było jeszcze fajniej?

 

Na początek zrozumieć, co siedzi głęboko w Waszych głowach.

 

By tego dokonać, niech każde z Was zastanowi się osobno i spisze odpowiedzi na 5 pytań:

 

  1. Jakie są moje najgłębsze i najbardziej fascynujące fantazje?
  2. Które z moich fantazji mam ochotę faktycznie zrealizować?
  3. Jakie są moje najbardziej ulubione sceny erotyczne?
  4. Co robią w nich aktorzy?
  5. Jakie uczucia i emocje towarzyszą bohaterom tych scen?

 

Odpowiedzi powinny być szczere i otwarte.

Marzysz o przemocy? To całkiem popularne pragnienie… Stajesz się kimś innym, niż jesteś w rzeczywistości? Czemu nie. Śnisz o współpracowniku? To też często się zdarza…

Zauważ, że nie odnoszę się do tego, co robisz, ale do tego, o czym myślisz i śnisz.

Nie oceniajcie się! To nie jest konkurs politycznej poprawności. To otwarta rozmowa dorosłych, ufających sobie osób. Fantazje o innej osobie nie są zdradą. Są zupełnie normalnym elementem seksualności.

 

Przypuszczam, że gdy poznasz pragnienia ukochanej/ukochanego, zobaczysz obok siebie zupełnie nową osobę…

 

I nie zdziw się tym, co zobaczysz. Ludzki umysł jest pełen mrocznych zakamarków i szalonych pragnień. Zresztą, pewnie wiesz to po sobie…

 

OK, i co dalej?

Gdy już poznacie swoje mniej lub bardziej mroczne pragnienia, oznaczcie te, które każde z Was faktycznie chciało by zrealizować. Dlaczego to ważne? Nierzadko (wbrew pozorom!) fantazje mówią o czymś, czego w realnym świecie nie chcemy. Na przykład o roli bezbronnej ofiary przemocy seksualnej. Taka fantazja może być ekscytująca, gdy pozostaje w naszym umyśle, ale już niekoniecznie, gdyby miała zrealizować się z ciemnym zaułku opustoszałego miasta.

 

Nie odrzucajcie fantazji dotyczących innych osób! Mogą się za chwilę przydać…

 

Po ustaleniu, co każde z Was faktycznie chciało by kiedyś zrealizować, przede wszystkim poszukajcie punktów wspólnych.  Może wydawać się to dziwne, ale większość z nas bardzo rzadko dzieli się wszystkimi swoimi fantazjami. W konsekwencji można być zaskoczonym, gdy zupełnie niespodziewanie okaże się, że niektóre Wasze pragnienia są całkiem zbieżne, tylko pozostawały do tej pory niewypowiedziane.

 

Gdy znajdziecie takie punkty, to Wasza pierwsza, łatwa wygrana!

Cudowna okazja na zamianę pragnień w nowe, wyjątkowe wrażenia

 

Pierwsza, ale nie jedyna…

Co następne?

Punkt po punkcie zastanówcie się, czy i na jakich zasadach chcielibyście wziąć udział w każdej z pozostałych fantazji partnera.

 

Pewnie znajdą się takie, co do których odpowiedź będzie zdecydowanie na nie. I bardzo dobrze – podziękujcie sobie za szczerość i odwagę do wyrażania własnego zdania. To bardzo cenne.

 

Znajdziecie również pomysły łączące fascynacją z obawą. Takie „chciałbym a boję się”.

 

To pole do wzajemnych negocjacji. Osoba posiadająca obawy powinna jasno je zdefiniować. Dopiero, gdy wiadomo, czego faktycznie się boi, można zastanowić się, czy da się coś z tym zrobić. Czy można tak zmodyfikować fantazję, by wciąż była atrakcyjna dla jej właściciela, ale już akceptowalna dla drugiej strony.

Gdy na przykład jedna z osób chciałaby przywiązać partnera do czterech rogów łóżka, a druga osoba boi się wyłącznie tego, że w przypadku zagrożenia nie będzie w stanie samodzielnie się wyswobodzić, można znaleźć sposób na związanie gwarantujące możliwość łatwego wyswobodzenia rąk w każdej chwili. Takie rozwiązanie ma szansę spełnić oczekiwania obu stron…

Ważne: na każdą aktywność musi być wyrażona pełna, wewnętrzna zgoda obydwu zaangażowanych osób. Tylko wtedy nowe doznania mają sens. Ustąpienie pod naporem perswazji się nie powinno mieć miejsca!

 

A co z fantazjami o innych osobach?

 

Oczywiście nie namawiam w tym momencie do poszerzenia ilości partnerów seksualnych (choć w pewnych, szczególnych sytuacjach, może to być jedna z opcji – ale o tym kiedy indziej). Namawiam natomiast do zastanowienia się, co w takiej osobie jest najbardziej pociągające. Czasem myśląc o kimś wyjątkowo dla nas atrakcyjnym, mamy tak naprawdę w głowie konkretne cechy charakteru, zachowania bądź wyglądu. Gdy już wiemy, co to za cechy, warto zastanowić się, czy możemy je odtworzyć.

Przykład z męskiego ogródka: faceci są wzrokowcami. I mogę sobie wyobrazić, że kogoś pociąga znajoma, ponieważ ubiera seksowne sukienki, jej zachowanie jest bardziej bezpośrednie i prowokujące niż u innych, a włosy zawsze opadają jej na twarz, co skłania ją do ich częstego, zmysłowego odgarniania. Może tak być? Czemu nie.

W tym momencie, zamiast złości z powodu fantazji o innej, atrakcyjnej kobiecie, można spróbować przygotować scenkę, w którym wykorzystany zostanie talent aktorski. Zagraj osobę z fantazji swojego partnera!

Oczywiście to działa w obie strony. Dawca w następnej sytuacji staje się biorcą, a biorca dawcą. Sprawiedliwość musi być dochowana.

 

Jeżeli tylko podejdziecie do tego typu zabaw z dystansem i otwartością, zapewniam, że realizacja Waszych pragnień może dać dużo nowej, zmysłowej przyjemności!

 

W porządku – możesz powiedzieć. To sobie pofantazjowaliśmy, poświntuszyliśmy, i co dalej? Czy to może wpłynąć na codzienność i dotychczasowe sypialniane konflikty interesów?

Ano może.

Z dwóch powodów:

Po pierwsze: nauczycie się otwarcie mówić o swoich rzeczywistych potrzebach i szczerze odmawiać, gdy coś nie przypadnie komuś do gustu.

Po drugie: na tyle poszerzycie świadomość własnych pragnień i spektrum akceptowalnych zachowań, że wcześniejsze problemy powinny wydać się znacznie mniejsze i łatwiejsze do ogarnięcia.

Czy zawsze tak będzie? Gwarancji nie dam. Ale warto spróbować – ufając sobie i akceptując swoją odmienność potrzeb i pragnień. Zbliżycie się do siebie i lepiej poznacie.

 

Przecież o to właśnie chodzi, by cały czas rozwijać swój związek i intymną relację. Dbać o wzajemną atrakcyjność i czas tylko dla siebie.

 

To co Ci dzisiaj przedstawiłem, może być jednym ze sposobów. Masz inne pomysły? Jeżeli tak, podziel się nimi!

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments