fbpx

blog

DLA DWOJGA

Gra wstępna dla… zmęczonych i zestresowanych

Wrz 8, 2020 | Zaangażowanie

Żeby mi się tylko chciało chcieć…

 

Ile razy taka myśl przychodziła Ci do głowy w różnych sytuacjach życiowych, także tych, w których gra wstępna i ogólnie seks były tematem przewodnim?

 

Pewnie wiele razy. Codzienność funduje nam sporo wyzwań, zadań i stresów, po których zwyczajnie mamy dosyć wszystkiego. Jesteśmy zmęczeni, sfrustrowani, do tego mamy poczucie, że czas przepływa między palcami i zawsze go brakuje. Gdzie w tym wszystkim czas i ochota na seks?

No właśnie. Często nigdzie.

Eksperci powtarzają od lat, że w zdecydowanej większości przypadków seks jest potrzebny do harmonijnego funkcjonowania związku.

 

Profesor Starowicz pisze w swojej książce „Wszystko da się naprawić”:

„Seks jest naturalnym narkotykiem dla związku, ale wymaga stałego dawkowania.

Dlatego kochajmy się często.

Nawet średnio udany seks jest lepszy niż żaden.”

 

Brzmi sensownie, prawda?

Tylko jak to zrobić?

 

Co zrobić, by gra wstępna i jej przyjemne konsekwencje nie były czymś sporadycznym?

 

Zanim rozprawię się z grą wstępną, napiszę Wam trzy słowa o jej celu, czyli o podnieceniu.

 

Podniecenie – jak je osiągnąć?

 

Podniecenie to rodzaj stanu emocjonalnego, w którym zarówno rośnie ciśnienie krwi, jak i gotowość do czynności seksualnych. Podniecenie jest powodowane połączeniem czynników fizycznych i psychicznych. Zależy mocno od kontekstu i osoby, na którą jest ukierunkowane.

Teoretycznie rzecz biorąc, do podniecenia potrzebujemy sprzyjającej sytuacji, atrakcyjnej osoby i psychicznych bądź fizycznych bodźców, które będą inicjatorami.

W praktyce każdy z nas jest inny. Szczególne różnice widać między kobietami a mężczyznami. Biorąc pod uwagę statystyczną kobietę i statystycznego mężczyznę (są tacy?…), to nietrudno zauważyć, że:

  • mężczyzna podnieca się znacznie szybciej i mniej zależnie od kontekstu (jeżeli w jakichkolwiek sprzyjających bądź neutralnych okolicznościach pojawi się seksowna kobieta, zachwyci się delikwentem i zaproponuje wspólną kolację z opcją śniadania, duży odsetek mężczyzn podnieci się na samą myśl o czekających ich atrakcjach…)
  • kobiece podniecenie związane jest zdecydowanie bardziej z kontekstem: okolicznościami i nastrojem; nie jest tak reaktywne jak męskie i często pojawia się w konsekwencji zainicjowanych aktywności seksualnych (czasem mówi się, że partner musi zadbać o komfort partnerki i rozgrzać ją rozmową, dotykiem i pieszczotami)

Pamiętając, że chodzi o pewne uśrednienie i uproszczenie, warto zauważyć jeszcze jeden element: kobiety są zazwyczaj bardziej wrażliwe na bodźce hamujące podniecenie.

 

Gra wstępna – jak może pomóc?

 

I tu przechodzimy do sedna sprawy. Mając na uwadze różnice między podniecaniem się różnych płci, warto czasem w przypadku Pań zastosować opracowany przez Rosemary Beson cykl reakcji seksualnych.

Otóż Rosemary opisuje następujące etapy:

  1. kobieta neutralna seksualnie
  2. kobieta zmotywowana do bycia podatną na bodźce seksualne
  3. kobieta przetwarzająca bodźce seksualne na zdolność do bycia podnieconą
  4. kobieta podniecona
  5. kobieta pożądająca

 

Co z tego wynika? Otóż przychylność kobiety jest już dobrym punktem startu, choć oczywiście nie ma gwarancji sukcesu.

 

To właśnie rolą gry wstępnej jest stopniowe wykreowanie motywacji i podniecenia.

 

Jak zainicjować grę wstępną?

 

Mówiąc o związku, który istnieje już kilka (-naście, -dziesiąt) lat, nie zakładam, że rzucacie się na siebie przy każdej sposobności.

Warto rozgraniczyć dwie sytuacje:

  • wyjątkowo podniecająca okoliczność, która sama w sobie wystarczy
  • planowane sposobności na seks poprzedzone planowaną grą wstępną

 

Pierwsza to typowy samograj. Pojawiła się, została wykorzystana i super. Życzę takich jak najwięcej 😊

 

Druga natomiast to coś, co wymaga nieco więcej atencji…

Warto zawczasu zastanowić się, do czego chcemy doprowadzić i jak sama gra wstępna ma wyglądać.

 

Tak – gra wstępna, podobnie jak randki, powinna być planowana. W ten sposób może nie będziemy mistrzami spontaniczności, ale szansa na słodką bliskość będzie pojawiała się znacznie częściej.

 

W każdej sytuacji uważam, że należy przede wszystkim zadbać o dobrostan drugiej osoby i jej odpowiedni nastrój. Najlepsza gra wstępna nie zastąpi życzliwości i uważności.

Można kilka godzin wcześniej zacząć od komplementów, wiadomości, liścików, zdjęć.

Można umówić się zawczasu na wspólną randkę.

Można wreszcie sprawić przyjemną niespodziankę, która wprawi obdarowaną osobę w zmysłowy nastrój.

Możliwości jest wiele. Każde z nas dobrze zna potrzeby i oczekiwania ukochanej osoby – warto skorzystać z tej wiedzy i ukierunkować się przede wszystkim na dawanie, a nie branie.

 

A gdy nie mamy żadnych pomysłów, jak może wyglądać gra wstępna?

 

Warto wtedy skorzystać z pomysłów innych.

Można zacząć od randek, na przykład tych zaproponowanych w jednym z wcześniejszych wpisów.

Można także zabawić się we wzajemne rozgrzewanie i podniecanie korzystając z szerokiego asortymentu gier dla par. Ich celem jest przede wszystkim poprowadzenie Was przez ciekawą grę wstępną.

Osobom zainteresowanym grami w tradycyjnym, planszowym wydaniu polecam gorąco Królową Nocy.

Jeżeli natomiast lubicie być mobilni, ukazały się świetne gry on-line – dostępne na każdy smartfon, tablet i komputer z dostępem do internetu – to Gry Dla Dwojga.

 

Niezależnie od własnych preferencji i wyborów pamiętaj, że życie jest jedno.

 

Nie można dać się wykończyć i nie można poświęcić wzajemnej bliskości i relacji dla pogoni za dobrami materialnymi. Każdy musi znaleźć własną równowagę.

Tej równowagi Ci życzę. A w ramach równowagi częstych, ekscytujących gier wstępnych prowadzących do dalszych, jeszcze przyjemniejszych aktywności…

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments