fbpx

blog

DLA DWOJGA

4 wieczorne randki w czasach koronawirusa

Wrz 8, 2020 | Zaangażowanie

Macie ochotę na randki?

Czy też czujecie pewną randkową pustkę związaną z faktem, że wszelkie miejsca z muzyką do tańczenia są wciąż zamknięte, a w kinach brakuje nowości?

Jeżeli tak, to być może mam rozwiązanie:

 

4 pomysły na wieczorne randki w czasach koronawirusa

 

Jak się nietrudno domyślić, będą to randki poza nocnymi klubami i kinami…

Nie będzie to też typowa kolacja w restauracji ani wspólny spacer.

Nie będą to także randki drogie – co więcej, będą praktycznie za darmo…

 

To jak można kreatywnie i fascynująco spędzić czas za darmo?

 

Na początek jedno sprostowanie. Nie jestem wielkim zwolennikiem nocnych szaleństw, ale najwyraźniej człowieka ciągnie bardziej do tego, co w danej chwili zakazane. Dlatego w tym roku już kilka razy z Ukochaną żałowaliśmy, że nie możemy iść na parkiet i się wyszaleć. Rozumiem ból tych wszystkich, którym cotygodniowe imprezy nie były obce, choć skala ich bólu jest pewnie dla mnie trudna do wyobrażenia…

 

Ale do rzeczy.

 

Randka kulinarna na łonie przyrody

 

To pierwsza propozycja wspólnego spędzenia wieczoru, na której moglibyśmy się ścigać się z komarami, kto pierwszy będzie najedzony… To oczywiście żart, bo nie jest ideą tej randki kolekcjonowanie pogryzień przez te małe, ale wybitnie nieprzyjemne owady. Celem randki jest natomiast wspólne zjedzenie kolacji, ale… na łonie przyrody.

Na początek warto zadbać o dwie rzeczy: wybór miejsca i wybór menu.

Co do miejsca, to pewnie najbardziej romantycznie może być nad wodą, ale tak naprawdę wszystko zależy od możliwości i preferencji. Nawet ławka w parku może być ok, o ile okoliczności przyrody są sprzyjające, a w pobliżu nie ma nadmiaru natrętnych osób. Dla mnie ideałem byłby pomost nad brzegiem jeziora i fajny kosz piknikowy pełen smakołyków, ale niestety póki co nie mam pod ręką ani jeziora ani kosza…

Co do menu to znowu wszystko zależy od pomysłu i preferencji. Fajnie, gdy jedzenie jest nie tylko smaczne, ale także umożliwia odrobinę zmysłowej zabawy, na przykład poprzez wspólne wyjadanie z jednego pojemnika czy też wspólne karmienie się. Chyba najlepiej przygotować jakieś niewielkie przekąski czy też sałatkę. Jeżeli prawo nie zabrania, można pomyśleć także o butelce wina i kieliszkach z tworzywa sztucznego – są bezpieczne i jednocześnie wystarczająco eleganckie (no, powiedzmy…).

Pomyślisz, że to staromodny i w sumie dosyć prozaiczny pomysł – trochę tak, ale pozwoli na zmianę otoczenia i dreszczyk emocji.

Oczywiście warto zadbać o  żel odkażający ręce przed jedzeniem. No i posprzątać po sobie…

Randka pełna zmysłowych fotografii

 

Ta propozycja wymaga wyjazdu poza zgiełk cywilizacji – do miejsca, gdzie będziecie w miarę sami. Jej celem jest wspólna zabawa w robienie sobie o zmierzchu niekoniecznie grzecznych zdjęć.

W dzisiejszych czasach swobodnego dostępu do sieci i mediów społecznościowych, posiadanie mniej przyzwoitych zdjęć jest nieco ryzykowne. Dlatego, zaraz po zrobieniu, warto zgrać je na zewnętrzny, nie podłączony do sieci nośnik (np. pendrive) i usunąć z pamięci komputerów, tabletów i smartfonów.

Zaplanujcie przed wyjściem z domu swoje stroje. Bo nie chodzi o to, by biegać nago po lesie (choć jest to na swój sposób wspaniałe doświadczenie i być może tak właśnie skończycie tę randkę…), ale by kusić i prowokować. Rozpinane sukienki i koszule, nieco zbyt opuszczone spodnie czy szorty, brak bielizny bądź niewielka, prześwitująca – to są klimaty, które powinny być brane pod uwagę. Jeżeli nie jest zbyt ciepło, dobrym pomysłem może być płaszcz… i nic lub prawie nic pod spodem. Gdy już będziecie na miejscu, używając wybranych kreacji, starajcie pokazać się z jak najatrakcyjniejszej strony i kusić zmysłowością osobę, która będzie po drugiej stronie obiektywu. No i oczywiście, by było sprawiedliwie, każdy powinien mieć swój czas na pozowanie.

Przy odpowiednim dystansie do siebie i do ewentualnych niedoskonałości swoich ciał (bo kto ich nie ma), dobra, zmysłowa zabawa pełna zachwytu nad sobą gwarantowana.

Aha, no i dopilnujcie, by nie siać grożącego mandatem publicznego zgorszenia…

 

Randka w środku nocy

 

Jeżeli macie dostęp do miasta na tyle dużego i bezpiecznego, by warto było wybrać się w nim na nocny spacer, to może być ciekawa propozycja. Celem takiej randki, oczywiście poza wspólnym spędzeniem czasu, będzie wspólna przygoda i adrenalina związana z robieniem czegoś przeczącemu zdrowemu rozsądkowi.

Przed rozpoczęciem spaceru ustalcie trasę tak, by była interesująca nocą i zawierała, jeżeli to możliwe, tradycyjną piekarnię.

Noc różni się od dnia ciemnością, tajemniczością, ciszą, pustką i… wyzwalaniem poczucia lęku. Od tego jednak są wyzwania, by przełamywać własne lęki. Dlatego warto wybrać się przynajmniej raz w życiu na spacer głęboką nocą, czyli w godzinach 1-4.

Pierwszym wyzwaniem jest wstanie o tej porze bądź dotrwanie do niej. Jeżeli planujecie krótki sen, polecam nastawienie dwóch budzików. Gdy ubierzecie się ciepło, weźcie ze sobą wyłącznie dowód osobisty, telefon i niewielką ilość gotówki (dla bezpieczeństwa).

Spacerujcie po mieście, wyłapując różnice w odbiorze tych samych miejsc za dnia i w nocy. Dobrym pomysłem może być dokumentacja fotograficzna pustych ulic i placów. Gdy już dotrzecie do wszystkich punktów – spróbujcie poszukać piekarni. Takiej prawdziwej, w której nocą wypieka się pieczywo. Gdy poprosicie, może dostaniecie chleb lub bułki prosto z pieca – ich zapach i smak pozostanie na długo w pamięci…

 

Randka w wodzie

 

Ta propozycja wymaga dostępności do otwartego kąpieliska (jezioro, morze, staw, rzeka) i stosunkowo dobrej pogody (chyba, że jesteście morsami i chłody nie są Wam straszne). Latem, w ciągu dnia, na kąpieliskach jest sporo ludzi. Ale po zmroku, o ile nie jest to centrum Sopotu, robi się całkiem pusto. Znajdźcie takie miejsce, sprawdźcie je wcześniej w ciągu dnia i idźcie popływać razem w wodzie nocą. Oczywiście uważajcie na siebie nawzajem i nie odpływajcie za daleko. Nad morzem nie pływajcie w przypadku występujących fal. Za mało wam adrenaliny? Nie ma problemu – schowajcie stroje kąpielowe w sobie tylko znanym miejscu i pływajcie nago. Nikt Was i tak nie widzi pod powierzchnią wody. A gdy przyjdzie Wam ochota na przytulanki i wzajemne ogrzanie się w wodzie, to może być jeszcze przyjemniej…

 

Czy masz ochotę wypróbować któryś z przedstawionych sposobów?

 

A jakie masz swoje sposoby na nietypowe randki w dobie koronawirusa?

 

Podpowiem, że powyższe pomysły pochodzą z e-booka „Nie zdradzaj! Randkuj” w którym znajdziesz 50 różnorodnych pomysłów na nietypowe wyjścia we dwoje. Jeżeli spodobały Ci się i chcesz więcej – e-book ten możesz kupić tutaj.

Niezależnie od pomysłów, warto chodzić na randki. Szczególnie wtedy, gdy dzieci są już na świecie i codziennie absorbują naszą uwagę. Jeżeli nie są zbyt duże – naprawdę warto postarać się o opiekę i spędzić ze sobą kilka godzin we dwoje.

Pisałem zresztą o tym już tutaj.

Zauważ – nie trzeba nic bądź prawie nic wydawać, by było fajnie. Bo tu chodzi o pomysłowość, a nie o kupowanie komercyjnych atrakcji.

 

Takie randki są również znacznie bezpieczniejsze pod względem koronawirusa.

 

Aha: wracając do komarów i kleszczy: zadbajcie o odpowiednią ochronę przed owadami. Szkoda zepsuć sobie wieczór…

Miłego randkowania!

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments